Rządzić, czy Nie rządzić? Oto jest pytanie!

Braciszkowie moi mili!.. Gdy Lud Prosty zajęty przyziemnymi problemami egzystencjalnymi, związanymi z podwyżką akcyzy, która to może znacząco wpływać na dobrostan psychofizyczny bezpośrednio związany z zakłóceniem percepcji politycznej, oraz skutkować zachwianiem zaufania do Partii, pewien niezłomny niewielkiego wzrostu Wódz, w pewnym małym piętrowym domku, pochylony nad Ojczyzny losem, zafrasował się nie na żarty…
Choć zaprawiony w politycznej grze, wprawiony w zadawaniu i przyjmowaniu ciosów, zakładaniu politycznych wnyk, wykopywaniu i maskowaniu wilczych dołów, hakowaniu i przekupywaniu, grilowaniu i podduszaniu politycznych wrogów, poczuł w końcu to, czego bał się najbardziej… Tego bolesnego pierwszego razu, kiedy mierni, wierni, bierni i zawsze karni, słuchający z wbitym w podłogę wzrokiem rozkazów, odważą się na rzecz niewyobrażalną… Butnie podniosą swe nędzne, z miłością onegdaj patrzące partyjne oczyska i z czystą nienawiścią bezczelnie sykną … Wal się Konusie! …
Ech Niewdzięcznicy! Miernoty! Zdrajcy! Łaskawą ręką wyciągnięci z nędzy, partyjną szybką ścieżką doprowadzeni do stanowisk, zaszczytów i pieniędzy! Chronieni i bronieni kryształową, pancerną piersią służb wiernych partii… przestali się bać! … Nigdy jeszcze nie czuł się tak bardzo samotny, opuszczony i zrezygnowany… Niewprawnym ruchem, otarł był łzę która spadając z palca na wyświechtany kajet z nazwiskami i rozrysowanymi politycznymi frontami, wprawnie nakreślonymi kopiowym ołówkiem, zrobiła siną plamę. Mimowolnie skierował wzrok na rozmyty, ale wyraźny kształt… Ziemista twarz stała się jeszcze bardziej ziemista, a małe kaprawe oczka wybałuszyły się nienaturalnie… Nigdy nie wierzył w przypadki, od zawsze wierzył w znaki! …. Nazwisko z którego ledwie można było wyczytać wielkie B, rozlało się w plamę przypominającą zaciśniętą pięść, ze sterczącym wyraźnie środkowym palcem… Opadł ociężale na fotel, przesiąknięty zapachem tysięcy papierosów i pamiętający jeszcze wujka Janka Lipskiego… Choć lekarze stanowczo zabronili się denerwować, zaklął siarczyście!… Pomogło! Wstał i by dodać sobie animuszu założył marynarkę, zapiął wszystkie guziki, postawił kołnierz i przylizał sterczące na wszystkie strony włosy. Wciągnął brzuch ile tylko dał radę i przystroiwszy marsową minę z prawą ręką włożoną za pazuchę, pewnym dyktatorskim krokiem poszedł w kierunku kredensu. Wyjął stare roczniki Trybuny Ludu, które zbierał od dziecięctwa i wyrwał jeden egzemplarz! Wprawnymi i niezwykle precyzyjnymi ruchami złożył z ukochanej gazety napoleońską czapkę, po czym niczym koronę z namaszczeniem założył na przetłuszczone i przylizane włosy! Pierś automatycznie poszła do przodu, brew zmarszczyła, a usta wykrzywiły się w znanym grymasie….. Spojrzał ukradkiem w lustro. Widząc na powrót swój Majestat, podkreślony napisami “Partia z Narodem, Naród z Partią” na napoleońskiej czapie, znów poczuł się wielki, a zimny umysł przeszyła genialna myśl… Wszystkich ich … Tak Wszystkich ich załatwię….. Ogłoszę przedterminowe wybory i przegram… Wykrzywione usta ułożyły się w szyderczy grymas który mógłby przypominać uśmiech……
Autor: piotruchg
Źródło: salon24.pl


Teraz masz dwie możliwości:
– uśmiechnąć się i zamknąć tę stronę
– udostępnić to dalej by ktoś inny także mógł przeczytać


Responder

Introduce tus datos o haz clic en un icono para iniciar sesión:

Logo de WordPress.com

Estás comentando usando tu cuenta de WordPress.com. Cerrar sesión /  Cambiar )

Google photo

Estás comentando usando tu cuenta de Google. Cerrar sesión /  Cambiar )

Imagen de Twitter

Estás comentando usando tu cuenta de Twitter. Cerrar sesión /  Cambiar )

Foto de Facebook

Estás comentando usando tu cuenta de Facebook. Cerrar sesión /  Cambiar )

Conectando a %s