Fałszywa pandemia i manipulacja społeczna II

Jeśli chodzi o krajobraz polityczny, sytuacja jest dość zniechęcająca.
Wielkie zachodnie media narzuciły oficjalną narrację: ta zupa nietoperzowa, ten smaczny łuskowiec, ci Chińczycy, którzy gotują zupę z nietoperza, jedzą to wszystko i to oni są winni. Tylko nikt nie zdążył zauważyć, że w Chinach nikt nie je nietoperza, bo jest symbolem szczęścia, więc jak jeść swoje szczęście. Zachodni politycy zaakceptowali narzuconą przez WHO relację o COVID-19 i w wielu wypadkach rządy korzystając z nadarzającej się okazji, wprowadzają nowe prawa, ograniczające naszą wolność i zmieniające nasze życie od podstaw. Gospodarki w wielu państwach w jednym momencie zostały zatrzymane bez względu na koszty, jakie taka decyzja powoduje. Z ust wielu polityków słyszymy o Nowej Normalności i że ten świat, który znaliśmy do tej pory, już nie wróci. Te nieliczne państwa, które nie poddały się ogólnoświatowemu nakazowi, zostały poddane ostracyzmowi.
Szwecja właściwie COVID-19 potraktowała jako jeszcze jedną chorobę, nie zastosowała ograniczeń i wydaje się, że tam nie było katastrofy zdrowotnej. Natomiast Norwegia nie skazała całego społeczeństwa na areszt domowy.
Z drugiej strony Białoruś Łukaszenki od początku ogłoszenia pandemii podąża własną drogą, zachowując bardzo niewielkie środki ostrożności i nie wydaje się, aby tam miała miejsce apokalipsa. Jeśli chodzi o Belgię, kraj, który jest w permanentnym kryzysie wewnętrznym, ludność przyjęła pandemię jako jeszcze jedną niedogodność, dodając ją do wielu innych już istniejących.
Poza Europą kraj taki jak Nikaragua Daniela Ortegi skandalizuje swoich, jak mówią cywilizowanych sąsiadów z Kostaryki, oddając się pod opiekę Bogu i kontynuuje normalne życie, pośród rzekomej globalnej pandemii. Rząd tego kraju doszedł do wniosku, że nie można całkowicie zrujnować kraju i należy osiągnąć pożądaną odporność społeczeństwa na wirusa COVID-19.
Podobnie jak Nayib Bukele, prezydent Salwadoru, który jednoznacznie powiedział na Twitterze, że chociaż możemy nie zdawać sobie z tego sprawy, III wojna światowa już się rozpoczęła. Tak samo John Magufuli, prezydent Tanzanii, publicznie zakwestionował wiarygodność testów i zachęcał wszystkich do prowadzenia normalnego trybu życia.
Ostatnio świat obiegła wypowiedź Sary Cunial włoskiej poseł, która do tej pory jako jedyny zachodni polityk, w siedzibie parlamentu odważyła się oświadczyć, że pandemia COVID-19 jest w rzeczywistości globalnym spiskiem, wojną psychologiczną w celu doprowadzenia do destrukcyjnej zmiany w świecie, w służbie ponadnarodowych plutokratycznych elit. Za te słowa Sara Cunial została wydalona z partii Ruchu Pięciu Gwiazd i stała się aktywistką przeciwko instalacji anten 5G, tak bardzo niebezpiecznych dla zdrowia ludzi i dla środowiska, ale niezbędnych dla „Nowego Porządku Świata” po COVID-19, który zaprojektowała globalistyczna elita na czele z Billem Gatesem. W tej chwili jej odważna wypowiedź jest wciąż odosobnionym głosem na arenie politycznej. Jednak mam głęboką nadzieję, że w bliskiej przyszłości będzie więcej takich głosów.
Jeśli chodzi o sferę polską, prawdopodobnie wielu posłów, jak i polityków będących blisko rządu, z racji sprawowanego stanowiska i posiadania bliższej informacji, prywatnie podziela przekonanie, że najbardziej plutokratyczny ponadnarodowy kapitalizm anglosaski stoi za pseudopandemią koronawirusa. Jednak w obecnym kontekście politycznym nie jest możliwe przenieść ten temat do dyskusji na forum ogólno-medialnym, jak i powiedzmy na mównicę sejmową.
Patrząc na scenę polityczną z perspektywy kilku najbliższych miesięcy, można dojść do wniosku, że najlepszą decyzją rządu PiS było zamknięcie granic. Pozostałe jego poczynania, czyli wprowadzenie stanu pseudo-wojennego było grubo na wyrost. Zamykanie całego społeczeństwa w więzieniu domowym, doprowadzenie i tak już nadwątlonej gospodarki państwa do ruiny, nie wydaje się być dobrze wyważoną polityką państwa. Skuteczną ochronę społeczeństwa można było osiągnąć innymi środkami, bez siania epidemii strachu, zapowiedzi „nowej normalności” i wyszczepienia wszystkich. obywateli. Dziwnym jednak trafem to działanie rządu bardzo się łączy z globalistyczną polityką narzucaną przez WHO.
Do tego wątku naszej sceny politycznej należy dodać wybory prezydenckie, które w mojej opinii były ni mniej, ni więcej tylko zakrojoną na wielką skalę “hucpą”. Można zrozumieć nałożenie się dwóch ważnych, a tym samym sprzecznych ze sobą wydarzeń, które występując w tym samym czasie, spowodowały pewnego rodzaju trudność. Jednak nie po to, my obywatele szliśmy do urn wyborczych, aby wybrać niedołęgów, którzy gubią się przy byle problemie, tylko godnych nas reprezentantów. Tymczasem okazuje się, że politycy zachowują się tak, jak gdyby Polska była ich własnym folwarkiem i nie licząc się z naszym zdaniem, robią co im się podoba. To prawda wybory prezydencie wypadły w niefortunnym dla wszystkich czasie, jednak rząd dysponuje wystarczającymi narzędziami, aby je przeprowadzić tak, jak trzeba. Zupełnie niepotrzebna była zabawa w kotka i myszkę, niepotrzebne i nieuzasadnione zmiany ustaw, oraz nakazania wszystkim czekania w niepewności do ostatniej chwili na to, co wszyscy wiedzieli, że nie nastąpi. Chociażby z szacunku dla swoich wyborców, rząd powinien postąpić w zgoła inny sposób.
Można przypuszczać, że wielu wyborców PiS jest mocno zawiedzionych i takim działaniem, rząd stracił u wielu swoje poparcie.
Takie postępowanie na arenie światowej zachwiało naszą wiarygodnością, a co najgorsze może doprowadzić do sytuacji, gdzie inne państwa uznają, iż Polska nie potrafi rządzić sama w swoim państwie i oficjalnie mogą ustanowić coś w rodzaju kurateli. Już raz Polska znalazła się w takiej sytuacji, wystarczy tylko sięgnąć do historii.
A tymczasem, życie toczy się dalej i jest prowadzona oficjalna narracja. Zajmujemy się teraz tematem masek, choć popularna mądrość podawana w sieciach społecznościowych już dawno przeanalizowała ten temat: kiedy nie było, mówiono, że nie były one konieczne; teraz gdy są, mówi się, że „dla naszego dobra” są niezbędne. Skądinąd na zdrowy rozsądek, każdy wie, że zakrywanie twarzy na dłuższą metę szkodzi zdrowiu i może spowodować różne choroby jamy ustnej, czy płuc. Tak samo, jeżeli chodzi o gumowe rękawiczki, ta potna kąpiel dłoni na dłuższą metę, może powodować egzemy, grzybice, lub innego rodzaju schorzenia. Niedługo medycyna zapełni się innymi objawami wirusa COVID-19 spowodowanymi przez te obowiązkowe gadżety i znowu media zaczną huczeć o pandemii i nałożą na nas następne restrykcje. Szkoda mi tylko tych ludzi, którzy tak posłusznie, bez żadnego zająknięcia kosztem swojego zdrowia i standardu życiowego wierzą w te manipulacje i podporządkowują się nakazom.
Czyżby syndrom niewolnika już zaczął działać?
Jeśli chodzi o elitę, która w Wuhan wypuściła koronawirusa i sama podróżuje prywatnymi odrzutowcami między Genewą, Londynem i Nowym Jorkiem, plan idzie im naprawdę dobrze. Instytut Tavistock wykonał dobrą pracę w zakresie projektowania i analiz. Społeczeństwo ludzkie okazało się być bardzo podatne na kształtowanie i sterowanie, bardziej niż ktoś mógłby przypuszczać.
Nawet nikt nie zwraca uwagi na sprzeczność wypowiedzi „wielkiego filantropa” Billa Gatesa. Z jednej strony głosi, że na świecie jest za dużo ludzi i jest konieczne zredukowanie nas do 1 miliarda, a z drugiej strony, nam mówi, że chce ratować wszystkich ludzi a najlepszym remedium na wszystko, a zwłaszcza na wirusa COVID-19 są szczepionki, oczywiście przez niego wyprodukowane.
W tym kontekście coraz bardziej realne kształty przybiera, nowy globalny świat zaplanowany z precyzyjną dokładnością do 2050. NWO – New World Order ze swoim jednym globalnym rządem, nowym człowiekiem z wmontowanym chipem i jak maszyna komunikującym się na odległość z drugim człowiekiem. Oczywiście w tym świecie nie ma miejsca na żadną prywatność, uczucia, lub życzenia. Bertram Gross już w 1970 roku określił ten system jako „przyjazny faszyzm”, powiedział „jest to faszyzm, który przyjdzie pod hasłami demokracji i 100% amerykanizmu, w formie zaawansowanego społeczeństwa technologicznego, wspieranego przez jego techniki, będzie to techno-miejski faszyzm w Amerykańskim stylu”.
Tutaj ukazuje się nam “Nowy Wspaniały Świat” Huxleya, nie można też zapomnieć o efekcie Hawthorne’a: pracownicy fabryki robią więcej, gdy czują, że są obserwowani i studiowani.
Do takiej Nowej Normalności globalistom jest potrzebny, jest Wielki Obserwator, a może Starszy Brat, każdy może to określać w różny sposób. Jednak być może wreszcie, mówiąc krótko, będzie to Wielki Mistrz i zarazem nasz Pan, który wydaje rozkazy.
Mark Twain powiedział, że „o wiele łatwiej jest oszukać mężczyzn, niż przekonać ich, że zostali oszukani”. Z pewnością to jest wielka prawda.
Ci, którzy nie akceptują tego wielkiego oszustwa COVID-19 i walczą sobie dostępnymi środkami, aby inni otworzyli oczy i zareagowali, wiedzą doskonale.
Jest to bitwa, w której porażka jest luksusem, na który nas nie stać.

Pierwsza część dostępna na poprzedniej stronie: Fałszywa pandemia i manipulacja społeczna
autor: Ewa Marcinkowska

Teraz masz dwie możliwości:
– uśmiechnąć się i zamknąć tę stronę
– udostępnić to dalej by ktoś inny także mógł przeczytać

Un comentario sobre “Fałszywa pandemia i manipulacja społeczna II

Responder

Introduce tus datos o haz clic en un icono para iniciar sesión:

Logo de WordPress.com

Estás comentando usando tu cuenta de WordPress.com. Cerrar sesión /  Cambiar )

Google photo

Estás comentando usando tu cuenta de Google. Cerrar sesión /  Cambiar )

Imagen de Twitter

Estás comentando usando tu cuenta de Twitter. Cerrar sesión /  Cambiar )

Foto de Facebook

Estás comentando usando tu cuenta de Facebook. Cerrar sesión /  Cambiar )

Conectando a %s