wici 7

Biuletyn ten z założenia jest darmowy i rozprowadzany przez ludzi dobrej woli. To znaczy, każdy, kto dysponuje wersją biuletynu w formacie PDF, lub egzemplarzem w wersji drukowanej, na swój koszt zrobi xx kopii (tyle, ile będzie mógł) i je rozda między swoimi znajomymi, w pracy, kościele, na ulicy, na spotkaniach, w tramwaju, etc.


Fałszywa pandemia i manipulacja społeczna

W końcu weszliśmy w fazę „deeskalacji” tej pseudo-pandemii COVID-19. Staje się coraz bardziej oczywiste, że jesteśmy świadkami bezprecedensowej manipulacji społecznej na skalę globalną. Nie za bardzo jednak wierząc w taką konkluzję, zadajemy sobie pytanie, czy takie kolosalne oszustwo jest naprawdę możliwe? Czy nie jesteśmy w stanie zauważyć tego globalnego matactwa, które się dzieje tuż pod naszymi nosami? czytaj dalej


Vaclav Klaus: UE wykorzystuje epidemię do tworzenia superpaństwa

Były czeski przywódca skrytykował w wywiadzie dla katolickiego portalu La Nuova Bussola Quotidiana nadużywanie przez rządy epidemii do wprowadzania surowych ograniczeń społecznych. Zaznaczył, że o ile na początku rozprzestrzeniania się wirusa, gdy nieznane było jego faktyczne oddziaływanie i szkodliwość, było to jakoś uzasadnione, to już wraz z upływającymi tygodniami sytuacja miała się inaczej. Vaclav Klaus ocenił, że społeczeństwa padły ofiarami „sztywnego i nieelastycznego” postępowania różnych rządów. Według dawnego premiera i prezydenta Czech, ludzie powinni się sprzeciwić nadmiernym środkom podjętym przez władze. czytaj dalej


Lewica w Polsce i amerykańska dzicz

Kiedy pod pretekstem solidarności z Murzynem uduszonym przez policjanta w Minneapolis, w amerykańskich miastach wybuchły rozruchy, podczas których tamtejsza dzicz wyżywa się przede wszystkim w grabieniu sklepów, paleniu domów i samochodów, odezwały się „elementy socjalnie bliskie” również w Polsce. Lewica w Poznaniu najpierw urządziła demonstracyjny przemarsz w geście solidarności z dziczą amerykańską, a potem położyła się na jakimś placu – że to niby oni są takimi samym męczennikami, jak ów uduszony Murzyn. Sklepów nie rabowali, bo widocznie wiedzą, że należą one albo do ich rodziców, albo do bezpieczniackich spółek, więc lepiej trzymać się od tego z daleka. czytaj dalej